• Wpisów:206
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:15
  • Licznik odwiedzin:50 198 / 1989 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak sama nazwa postu wskazuje wpis będzie prawdziwie kosmetyczny. Będzie i denko i nowości
Z góry przepraszam za jakość zdjęć. Siostra pojechała do Wrocka i wzięła ze sobą aparat więc ja mam do obsługi tylko telefon

A więc zaczynamy

*Zużyte w kwietniu*
*regenerujący krem do rąk Nivea SOS* kupiłam tak na szybko bo moje łapki były w fatalnym stanie. Skóra pękała, szczypała, piekła, była szorstka jak papier ścierny. Ten krem był starzałem w 10! Pomógł mi jak żaden inny, już po kilku użyciach, skóra prezentowała się znacznie lepiej. Na plus jest także fakt, iż krem nie jest tłusty i nie pozostawia powłoczki na dłoniach którą potłuścimy wszystko dookoła.
*Szampon Elseve Arginine Resist* bardzo polubiłam. Dobrze myje, nie plącze włosów. Można się obejść nawet bez odżywki
*Peeling do ciała BeBeauty winogronowy* hmm fajnie ściera ale ta konsystencja mnie wkurza. No i zapach... nie pachnie wcale winogronem, wręcz śmierdzi
*Regenerujące mleczko do ciała BeBeauty* wydaj mi się że to taka podróba Garniera z syropem klonowym polubiłam to mleczko za cenę, nawilżanie, za to że nie jest tłuste i szybko się wchłania. Jedynie butelka mogłaby być bardziej miękka gdyż tu ciężko wydobyć balsam do końca. Ja po rozcięciu butelki miałam jeszcze mleczka na 3 użycia.
*Fluid Bell Long Lasting* u mnie się nie sprawdził. Jest za ciężki, słabo kryje. Ponadto mi kosmetyki z aloesem nie służą a ten ma go w składzie.
*dezodorant Isae* tu się rozpisywać nie będę za ta cenę jest OK
*Tusz Miss Sporty Studio Lash* bardzo dobry, gumowa szczoteczka delikatnie wygięta w łuk. Wydłuża, ładnie rozdziela, podkręca.
*Emulsja matująca Optimals Matte Touch* całkiem dobry produkt. Matuje, jakby podleczą skórę trądzikową ale trzeba uważać - zbyt długie stosowanie bez przerwy wysusza i nie nadaje się pod każdy krem. U mnie nałożony pod krem nivea natural beauty robił takie dziwne białe smugi przy żuchwie, nie szło kremu dobrze rozsmarować.
*Chusteczki do demakijażu BeBeauty* kolejne opakowanie. Bardzo lubię nie tylko do zmywania makijażu ale także do użytku np. gdzieś w podróży.
*Antyperspirant w żelu Lady Speed Stick* lubię żele aczkolwiek ten nie był jakiś szałowy. Ot co

Teraz czas na porcję nowości
A w niej: peeling Havai, płyn do demakijażu oczu, zestaw morela i masło shea, mgiełki z avonu, mleczko garnier, perfumy Mirage Daydream, brzoskwiniowy lakier do paznokci i krem matujący soraya
Po krótce mogę powiedzieć, że zawiodłam się trochę na Avonie. Ceny mgiełek nie spadły a za to spadła pojemność produktu. Zamiast 125ml otrzymujemy już tylko 100
Natomiast dziś pierwszy raz użyłam kremu Soraya i musze stwierdzić że nie jest źle minęło 5 h a ja się jeszcze nie świecę
A na koniec dzisiejszy obiad
Wyszło słoneczko więc czas na spacerek
Miłego weekendu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No no, musze przyznać, że środowy zapieprz na zastępstwie w pracy za koleżankę się opłacił
Od 3 miesięcy wreszcie mam wolny piątek !
Więc dziś się po prostu *byczę*
Od poniedziałku kłóciłam się z facetem, nie mogę dojść do ładu z współpracownicą, wkur*iają mnie laski z grupy swoimi pomysłami więc wczoraj stwierdziłam że mam już wyje*ane. A tu proszę szefowa dała mi wolne, a sprawy się jako tako poukładały. Pełen lajcik.
W związku z tym że mojej matce w końcu zdjęto gips i jest co świętować, zostałam zaproszona z siostrą na deser do cukierni. Nie wiem czy dostępna jest w Waszym miejscu zamieszkania cukiernia Sowa ale jeśli tak koniecznie spróbujcie kawy ciasteczkowej - pycha
Po kawie szybkie zakupy spożywcze, spacerek i powrót do domu.
Byczę się dalej i trochę sobie oglądam
Dziś zamierzam iść spać jak dziecko o 22 bo chcę się w końcu wyspać
  • awatar KimiB: Przyjaciólki fajny ostatni odcinek ,czekam na nastepne.
  • awatar lucy90: zapraszam: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=16813443 :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przeżyłam
Ogłaszam wszem i wobec koniec męczarni na praktyce zawodowej.
Teraz zaczynam odliczać dni do końca szkoły. Ha!
Za 2 miesiące egzaminy i spokój

Przez 2 tygodnie mojej "niemocy" trochę mi się uzbierało tego i owego, czego efektem jest
kupka gazet do przeczytania
oraz kupka ciuchów do przerobienia/naprawienia
tak więc jestem dziś w kupce i biorę się do roboty !

Coś czuje, że dziś wieczorem czeka mnie trudna rozmowa z TŻ. Sama już nie wiem co robić...
Czy zamieszkać z teściami czy odwlekać ślub jeszcze dłużej ale w końcu iść na swoje...
  • awatar Gość: Jeżeli już to jasne że na swoje bo z tesciami to roznie bywa.. najlepiej to nie żenić się tak szybko i się nie śpieszyć z niczym młoda jestes:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatni wpis 10 dni temu...
No tak...

Pogoda piękna, chciałoby się wyjść na spacer a tu d**a...
Mija drugi tydzień odkąd odbywam praktyki zawodowe w szpitalu. Po 5 godzinach masaży i gimnastyki plecy bola jak cholera A po praktyce jeszcze naginam na 6 lub 7 godzin do pracy. A jak zdarzyło mi się mieć jedno czy dwa popołudnia wolne od pracy to sprzątam, jeżdżę do marketów budowlanych wybieram płytki i inne duperele więc cały dzień mam praktycznie z głowy... A wieczorami i tak kombinuję jak by tu zrobić żeby ktoś mnie w pracy od rana zastąpił, żebym mogła odbębnić tę praktykę. I tak od dwóch tygodni. Masakra
A jeszcze w pokoju czeka na mnie sterta do uprasowania, do przyszycia, naprawienia czy innych przeróbek...

Byle dotrwać do niedzieli. W niedzielę chyba nawet na nic palcem nie kiwnę
  • awatar bruhilda: Ja też tak latałam przez jakiś czas jak miałam praktyki w szpitalu wiem co czujesz i współczuję ! Życzę więcej mocy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


jestem wku*wiona
mam dość pewnych osób
ja mam pomagać, zamieniać się itd. ale jak ja cos potrzebuje to inni maja mnie w dupie
i te teksty: ja też mam dużo obowiązków na głowie
taaa... zrobić mężowi śniadanie i obiad a wieczorem dać mu dupy - faktycznie dużo obowiązków

"umiesz liczyć licz na siebie"
 

 
Jest oferta
Są zakupy
Choć i tak skusiłabym się na więcej ale nie można zbyt szaleć
Już po pierwszym użyciu mogę stwierdzić, że kupno kremu nivea dla mnie było na prawdę strzałem w dziesiątkę mimo, iż mam cerę mieszaną a ten przeznaczony jest do suchej Przetestuję go dalej i napiszę recenzję.
Jutro zaczynam praktyki zawodowe. Mam nadzieję, że jakoś uda mi się je pogodzić z moją pracą. To w sumie najbardziej mnie teraz martwi...
Aaaa no i moja kumpela urodziła wczoraj o 19.40 synka Już mam przygotowane śpiochy dla małego
 

 
hej hej
Odkąd moja matka złamała rękę jestem jej osobistym "pomagaczem" i kierowcą, co dziś wyszło mi nawet całkiem na dobre bo przy okazji wyjazdu na miasto ja wpadłam sobie do lumpka
A oto dzisiejsze łupy:
*kurteczka ala bomber*
*miętowy sweterek*
*sweterek w paseczki*
*długi szary sweter* uwielbiam takie chociaż może nie są zbyt eleganckie, ale założy się do tego jakieś legginsy, długi wisior i strój gotowy
*bluzeczka z nadrukiem w róże*
*szare trampko-baleriny* do biegania po domu i w pracy
*trampki w kwiaty*

Najbardziej jestem zadowolona z trampek w kwiatki, miętowego sweterka i z bluzki z różami. Nie twierdzę jednak, że reszta łupów jest zbędna
Tez tak macie, że im, rzadziej jesteście w second handzie tym częściej znajdziecie cos ciekawego?
  • awatar LeverDuSoleil: kurteczka i szary sweterek najfajniejsze :)
  • awatar aguska1985: Ale udane łowy :d Czym częściej jestem tym lepiej umiem szukać perełek :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*1 kwietnia*, drugi dzień świąt Wielkanocnych a widok za oknem przedstawia się następująco:
To są na prawdę jakieś *jaja*
Na dodatek nagłówek na Onecie od rana brzmiał *zima do czerwca*... Oczywiście jest to żart, chociaż obawiam się, że zima i tak prędko nie odpuści...

A teraz coś przyjemniejszego czyli *zdenkowane w marcu*
*Olejek do kąpieli Bielenda Afrodyzjak* - zapach śliczny, konsystencja gęsta żelowa, lepsza niż u pozostałych olejków dwufazowych
*krem do twarzy intensywnie nawilżający Eva Natura Herbal Garden* - bardzo lekki krem, wydajny jednak zapach mnie strasznie zmęczył i od połowy opakowania służył mi do stóp
*Modelujący żel-krem Swedish Spa Oriflame* - fajny produkt, raczej nie modeluje ale lekko napina skórę, przyjemnie chłodzi, szybko się wchłania, wydajny
*serum na zniszczone końcówki Hair X Oriflame* - bardzo lubię, wydajne, pomaga ujarzmić włosy, pomaga na rozdwojone końcówki ale na pewno nie spowoduje że się nagle "zdwoją"
*tonik winogronowy Essentials Garnier* - również bardzo lubię, za zapach, delikatne oczyszczanie buźki, mam wrażenie, że pomaga mojej cerze tzn. mam mniej niespodzianek
*woda perfumowana Today Avon* - według mnie jeden z lepszych zapachów z Avon, długotrwały i śliczny
*krem do rąk z olejkiem migdałowym Oriflame* - pomaga suchym dłoniom, zmiękcza, wygładza, nie jest tłusty, ma ładny zapach
*mleczko do demakijażu winogronowe Eeesntials Garnier* - nie lubię mleczek do demakijażu ale to przypadło mi do gustu, jest lekkie, dokładnie usuwa makijaż, nie jest tłuste i ciężkie dla mojej cery, nie zapycha
*woda perfumowana Latin Sensation Avon* - prezent gwiazdkowy, zapach ładny, trwałość niezła, fajny flakonik
*maseczka do cery trądzikowej Best* - bardzo dobry produkt, świetnie oczyszcza, zasusza jakby niespodzianki, wydajna, może stwarzać problemy przy zmywaniu jednak mimo to warta kupna
*żel pod prysznic Isana Kwiat Pomarańczy* - orzeźwiający zapach, ładnie się pieni
*skoncentrowany preparat na przebarwienia Even Out Oriflame* - do bani! Nawet nie zużyłam całego ponieważ nie daje żadnych efektów, a na dodatek w miejscach gdzie go smarowałam powyskakiwały mi syfki
*perfumetka Latin Sensation* - świetne rozwiązanie do torebki

Ok, to by było na tyle Mam nadzieję, że mimo pogody święta mijają Wam w miłej atmosferze
Ja oczywiście trochę odpoczywam i trochę nadrabiam zaległości w nauce, A jutro już do pracy...
Miłego dnia
  • awatar TaNieTypowa: Heej :) Lajkniesz ? http://www.facebook.com/ILovePiszczek To bardzo ważne :) Odwdzięczę się tylko powiedz jak :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Moja, moja moja moja

Wpis może i baaardzo samolubny ale chciałam się podzielić swoim szczęściem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej.
Jak Wam idą przygotowania do świąt?
Ja dopiero dziś zaczęłam sprzątać
Jutro do pracy i w piątek biorę się za kucharzenie.

Wierzycie może w horoskopy?
Ja nie. Nigdy mi się nic nie sprawdziło aż do wczoraj
źródło - flesz
Nie wiem czy coś w ogóle widać więc przytoczę:
"dobre dni: 26 marca"
Hmm, 26 marca tj. wtorek tj. wczoraj może i cały nie był za ciekawy jednak mimo wszystko dobry. A to za sprawą prezentu jaki otrzymałam. Mianowicie DOSTAŁAM SAMOCHÓD i to nie od rodziców żeby nie było
Siedzę sobie w pracy, wchodzi mój narzeczony, prosi mnie na zewnątrz, pokazuje mi auto, pyta mi się: "podoba Ci się"? Ja odpowiadam, że tak ale nie mam na niego kasy na co on się tylko uśmiecha. Po godzinie dzwoni do mnie, że auto jest moje i już podpisał umowę
Jestem przeszczęśliwa
Ale... bo jak zwykle musi być jakieś ale, żeby mnie się w d*pie nie poprzewracało, moi starzy są delikatnie mówiąc niezadowoleni z takiego obrotu sprawy. Znów wypłynął temat wyprowadzki itd. co dla nich jest szczególnie nie na rękę i znów była awantura i teksty: "jeszcze to przemyśl" MASAKRA dlaczego ja nic nie mogę zrobić po swojemu tylko zawsze mam robić coś pod cudze dyktando?

A teraz przyjemniejsza część dzisiejszego dnia czyli *nowości*
*Zamówienie z Avon*
Woda Summer Whote Sunset - bardzo łdny, optymistyczny zapach Balsam wzmacniający i przyspieszający opaleniznę - moje 2 opakowanie, krem anew na przebarwienia i preparat na syfki
*Zakup z Castoramy*
lampka nad łóżko Dziś przy myciu okna stwierdziłam, że na ścianie tak samotnie wisi gwóźdź a mnie przydało by się w tym miejscu trochę światełka. Tak więc wybrałam się na poszukiwanie czegoś ciekawego i oto jest lampka za 29 zł
*Gazetki do poczytania*
Oraz *zakupy odzieżowe*
Miętowa koszulka z psem z Pepco za 14.90
I tuniczka z zebrami z Textil Marketu za 16.99
Żadne tam Chanel i Prady ale myślę, że za takie pieniądze warto było

Ah, i jeszcze co Wam powiem apropo sytuacji "rodzinnej". Moja siostra się do mnie już tydzień nie odzywa, gdyż w zeszłą środę miałam czelność powiedzieć jej w sklepie żeby się pospieszyła bo jestem głodna... Dacie wiarę?
  • awatar maoczyzielone: Siostry już chyba mają to do siebie, że takie są. :D Gratulacje z okazji prezentu! ;)
  • awatar allusione: ojoj to rzeczywiscie masz nerwowa siostre, nie przejmuj sie minie jej pewnie zaraz :) moze ma "te" dni :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jeśli dotrwam jakoś do końca miesiąca to będzie CUD
W szkole - zapierdal, mam 3 zaliczenia w tym tygodniu. Ponad to wku*wiają mnie już pewne osoby. Wiedzą, że mam prace i dom i szkołe a ciagle słyszę teksty: ucz sie ucz bo od kogoś musimy ściągać. No ja pie*dole! Co to ma być? Jedna z drugą siedzi w domu. Nie zapierdala do roboty po 13 h ale na nic nie maja czasu i to ja mam się na nie uczyć?! I jeszcze jakie zdziwione, że poniedziałki i środy nie chodzę do pracy... bo nie widzą, że w te dni jest szkoła więc od pracy mam wolne ale w zamian za to we wtorki i czwartki zapierdalam na 2 zmianach!
W pracy - tam to jeszcze jako tako, w sumie nawet czasami moge tam odpocząć od tego haosu.
W domu - tez zapierdal bo matka złamała rękę i wszystkie obowiązki spadły na mnie. Nie żebym była sama ale oczywiście moja siostra, wielka PANI ma tyle na głowie i nie ma czasu mi pomóc. Ku*wa, nawet obiadu zrobic nie potrafi... do opłukania zamrożonego mięsa, żeby je przygotowac na obiad zakłada 2 PARY rękawiczek i dotykając to mięso ciągle krzyczy: bleee, fuj i leje łzy z oczu! A ma 31 lat!

Juz powoli nie daję rady... Niech już sie ta pierdolona szkoła skończy... Skończą się dodatkowe obowiązki i nudzenie co poniektórych...
 

 
Pierwsza niedziela od miesiąca wolna i juz sie prawie skończyła! Ja pierdziele, jak ten czas leci. Tyle do zrobienia, że aż dnia brakuje żeby sie ze wszystkim wyrobić

Weekand nie minął jednak tak tragicznie i pracochłonnie skoro zdążyłam się zaopatrzyć w kilka rzeczy
Jak zwykle w roli głównej Biedronka Hehe kocham ten sklep, nie dość że można się tam zaopatrzyć w spożywkę to jeszcze często mają oferty kosmetyczne z przeróżnych firm i zawsze wybiorę coś dla siebie
Tym razem są to:
Tusz do rzęs Eveline - mój ukochany! Nie mam czasu żeby biegać po drogeriach i go szukać, w rossmanie go nie ma ale w biedrze znów jest
Krem BB Garnier - hmm, czytałam wiele wiele opini ale postanowiłam spróbować. Już wiem, że kolor Light jest masakrycznie ciemny A ja nie jestem juz mega bladziochem bo ostatnimi czasy zawzięłam się i brązuję skórę balsamami...
Gumki... do włosów zestaw 5 zeta a w nim 30 gumek w kolorze idealnym dla moich włosów
Lakier do paznokci Bellc- niestety nie wiem jaki to nr bo wyrzuciłam już kartonowe opakowanie, jednak jest to delikatny nudziakowy beżyk czyli tak jak lubię
Podgrzewacze o zapachu bzu - pachną nieziemsko! Jednak trzeba uważać żeby nie przedawkować

I jeszcze nowa "porcja" z katalogu Avon
Krem Solutions wyrównujący koloryt skóry na noc - czytałam, że nawet dobry a teraz był w promocji po 9.99 to zamówiłam ostatnio moja cera jest coraz lepsza, no ale ciągle mam problem z śladami po trądziku... Mam nadzieje, że krem na nie coś podziała.
Poczwórne cienie do powiek - mój zestaw Smokey Eyes
Mam już wariank Pink Sands i bardzo lubię. Tych jeszcze nie wypróbowałam

To by było na tyle z nowości. Do konca miesiąca już chyba sobie nic z kosmetyków nie kupię
Ehh, pomału padam na pysk a jeszcze do zrobienia konspekt i prezentacja
  • awatar Sunchild: @LeverDuSoleil: 16.99 zł
  • awatar LeverDuSoleil: a ile zapłaciłaś za ten krem BB z Garniera? Cienie Pink Sands też mam - są świetne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar maoczyzielone: SCHODY!!! O MATKO I CÓRKO CUDOWNE <3 I zegarek bardzo ciekawy, ale bałabym się zaznajomić z ceną. :D
  • awatar aguska1985: zdjecia nad łóżkiem są przecudne !!!
  • awatar MikeDJerkTV: Sweet *_* Wbijaj do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wreszcie zawitało słońce i wreszcie mogę zrzucić zimowy płaszcz

Jak juz ostatnio wspomniałam wybrałam się w piątek na "łowy" do Rossmanna i nie tylko
Oto nowe łupy z kolorówki
Tusz do rzęs Miss Sporty - juz po pierwszym użyciu bardzo mi się spodobał
Szminka Rimmel Lasting Finnish 070 Airy Fairy - szukałam czegos w kolorze nude i padł wybór na Rimmela. Pomadka na moich ustach prezentuje sie jednak dośc ciemno...
Szimnka Wibo Eliksir + specjalnie po nia leciaam w pt.rano do Rossmanna bo była przeceiona. Najpierw na blogach szukałam jaki kolor jest najładniejszy i wybór padł na 07. No coż, na ustach innych dziewczyn ten kolor to śliczny nudziakowy róż, a na moich jest juz ku*ewskim różem
Porównanie szminek:
Dokupiłam jeszcze w jakims sklepiku bronzer Egyptian Sun. Czyżby to było nawiązanie do słynnej Egyptian Earth?
Do koszyka trafiła jeszcze woda mojego ukochanego zapachu Halle Berry Reveal, niestety z braku funduszy tylko w wersji DNS ale dobre i to

Wiosna idzie i bardzo dobrze bo dzis zawitał do mnie też listonosz z przesyłką, a wniej nowa karmelowa kurteczka
W związku z ostatnimi niezbyt przyjemnymi doświadczeniami, troche się obawiałam zamawiać przez internet, ale na mieście nie ma nic ciekawego albo w takich cenach że szok
Całe szczęście kurtka pasuje i wszystko jest z nią OK No, może troche ma pogniecione rękawy także dziś wieczór spędzę z żelazkiem w dłoni
 

 
Nie no. Nie moge na to patrzeć!
Bo aż mnie skręca z zazdrości
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
 

 
Hej
dziś czas na zapowiadany projekt denko
Niby mam mniej czasu niż w poprzednich miesiącach a kosmetyków nawet trochę zużyłam To się nazywa przekora

Od lewej:
*Micelarny żel do mycia twarzy BeBeauty* - coz jednym kosmetyki pasują innym znów nie i ja w tym wypadku należę do tej drugiej części. Żel dobrze myje ale mnie przeszkadza jego konsystencja i to że się nie pieni. Nie wiem dlaczego ale mam przeświadczenie, że kosmetyki którę się pienią, ta swoją piana dobrze myją mi buzię. Może to błędne ale tak mam i w związku z tym na dłuższą metę nie polubiłam tego żelu
*odżywka Long Repair Nivea* - dla mnie bardzo dobra odżywka. Może nie jest mega wydajna, ale włoski są po niej miękkie, ładnie się rozczesują i pieknie pachną. Cenowo też wychodzi korzystnie
*żel oryginal source raspberry i wanilla* - bardzo fajny kosmetyk, dobrze myje, nie wysusza skóry i ten zapach. Czułam się tak jakbym sie myła w malinowo-waniliowym chupa-chupsie
*antyperspirant w żelu Lady Speed Stick* - na temat działania sie nie wypowiadam. Powiem tylko, że to juz moje kolejne opakowanie, bardzo lubię antypersp.w żelu bo szybko się wchłaniają i nie plamią ubrań
*dwufazowy olejek do kapieli Bielenda* - bardzo fajny produkt, pięknie pachnie, wydajny, kapiel w nim to czysta przyjemność
*krem kasztan Bielenda* - mimo, że nie mam cery naczynkowej zakupiłam go bo nie ma w skł.parafiny, ma wit.C no i miał niwelowac zaczerwienienia. Krem ma bardzo lekką konsystencję ale nie wchłania się do końca. Delikatnie wyrównuje koloryt skóry i to mi się bardzo podobało. Nie powodował również wysypu niespodzianek ale niestety buzia się szybko świeciła...
*Ujędrniający balsam do ciała Kofeina i Kwiat lotosu Eveline* - czy ujędrnia? Hmm kto wie, według mnie juz sam fakt że masujemy skórę działa na nią ujędrniająco mimo wszystko fjany produkt, wydajny, szybko się wchłania, nawilża, nie lepi się
*tonik do cery trądzikowej Best* - szukałam czegoś bardziej naturalnego ziołowego i skusiłam sie na ten tonik. Ma bardzo mocny ziołowy zapach, który na początku mnie drażnił, ale potem się przyzwyczaiłam. Fajnie odświeża i nawet ciut zmniejsza pory.
*woda perfumowana Grace Oriflame* - kupiłam w ciemno flakon 30 ml, zapach ładny ale trochę ciężkawy
*Play It Rock Playboy* - jakos nie przepadam za zapachami z serii Playboy ale ten na prawdę mi się spodobał. Aż żałuję że już się skończył.
*chusteczki do demakijażu Be Beauty* - moje N'te opakowanie są super, dobrze zmywają makijaż, nie szczypią w oczy, wydajne i tanie
*klem Nivea klasyczny* - używałam do rąk. Zapach kremu kojarzy mi się z czyms przyjemnym, z czystością, no nie wiem ale poprawia mi humor troche tłusty ale na noc do rąk czy stóp ok
*podkład Affinitone Mayballine* - moja druga tubka. Bardzo lubię, wydajny, dobrze kryje, ładnie sie rozprowadza, nie robi maski. Szkoda tylko że nie matuje na długo
*woda perfumowana Coctails Party Queen Oriflame* - najpierw zamówiła ja sobie koleżanka i tak mi się podobał ten zapach że zamówiłam ja super zapach, długo się utrzymuje a cena śmieszna bo w promocji 19.90

A teraz dwa kosmetyki nie zdenkowane i juz chyba nie dam rady ich zużyć
*szampon do włosów suchych Isana* - o ile odżywka była super o tyle szampon jest okropny! Plącze włosy, są jeszcze bardziej suche i matowe
*Krem do rąk migdałowy Isana* - na początku był dobry, zapach mi sie podobał i wgl. Ale póxniej zapach zaczął mnie męczyć a krem nie działał juz tak dobrze a na dodatek zaczeły mnie po nim piec dłonie

Z denka to by było na tyle Zakupiłam dziś jeszcze 2 drobiazgi ale pokażę je innym razem. Jutro idę na łowy do Rossmanna ponieważ wchodzi nowa promocja a w niej pomadki wibo za 5.99

Buziaki
 

 
Pierwszy od dwóch tygodni cały dzień wolny trzeba było dobrze spożytkować Heh, wypłata dopiero za tydzień a ja już szaleję z zakupami A co tam!
W moim posiadaniu od dziś:
2 koszulki z czarnym nadrukiem - w dwóch różnych kolorach, bardzo lubię takie koszulki bo pasują do wszystkiego i pod sweterek, bluzę, żakiet do spodni i do spódnicy Każda po 15 zł
Szare kimono z napisem w panterkę - ogólnie nie lubię tego fasonu ale teraz do pracy potrzebuję czegoś wygodnego i lekkiego i o dziwo w tym nawet dobrze wyglądam Za 25 zł
Czarne zamszowe balerinki z czerwoną kokardką za 19 zł bo baletek nigdy dość
Karmelowe sznurowane płaskie botki - wreszcie znalazłam jakies buty godne uwagi. Co prawda i tak nie podchodzą mi w 100% (denerwuje mnie ten czubek) ale w czymś trzeba chodzić 39 zł
I na koniec czytadła do pracy i nie tylko

Jutro znów do pracy na cały dzień a w czwartek wolne A w związku z wolnym będzie lutowe denko
Buziaczki
  • awatar LeverDuSoleil: bluzeczka z panterkowym napisem jest super :)
  • awatar aguska1985: Buciki cudne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar maoczyzielone: Podoba mi się ten czubek, jest uroczy :D Dobrze się prezentują, aż się zdziwiłam jak zobaczyłam cenę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wrrr...
Obeszłam dzisiaj pół miasta w poszukiwaniu butów "przejściówek" czyli jakiś botków żeby to z grubych kozaków nie przeskakiwac zaraz na baleriny. Szukałam czegos płaskieg, wzglęnie na niewielkim obcasie i nic nie znalazłam Ba! W takim CCC juz są nie tylko baleriny ale nawet buty z odkryta piętą czy bez palców. Żeby w połowie lutego nie było żadnych fajnych butów na wiosnę
Może sobie sprawie takie ?
Ja pierdzielę. Do wypłaty jeszcze hoho a ja juz mam rozpisane na co wydam kasę i, że niewiele mi zostanie A na dodatek widziałam w jednym sklepie chyba z 4 świetne rzeczy ale za co je kupić? Kuźwa zwawsze jak nie mam szmalu to coś jest fanjego
Ehh, jutro rano wypieprzam na kontrol do lekarza i zaraz potem do pracy na 10 h.
Ale co tam damy radę
  • awatar wue: zawsze jak sie nie ma kasy to w sklepach są piękne tanie rzeczy ;D wiem po sobie ;p
  • awatar szacuken: nie wiem jaki masz budżet i jakie buty lubisz, ale to firma której obuwie z ręką na sercu mogę polecić (mam od nich 3 pary balerin i 2 pary sandałków, a do wiosennych botków i kolejnych balerin właśnie się przymierzam) - dobra jakość, skórzane i mega wygodne. Także jeśli szukasz butów przejściowych zajrzyj tutaj -> http://www.noevision.pl/ kolekcja jest cudna i ta różnorodność kolorów :) Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hmmm... Jutro walentynki a ja spędzę w pracy 13 godzin. A w piątek i sobote rano mam szkołę a po południu pracę, więc cały weekand i wanletynki mam zgłowy
Od tygodnia cierpię na "chroniczny brak czasu".
Już zmieniłam sobie grafik, w sumie myslałam, że na lepszy ale jak na złość w tym czasie, który potencjalnie miałam mieć wolny, wyskoczyło znowu coś niezapowiedzianego
Nie wiem jak u Was, ale u mnie znowu wali snieg Chcę juz wiosnę!

A żeby nie było, skoro walentynki i weekand spędzę w pracy, w ramach rekompensaty i na poprawę humoru zrobiłam sobie mały kosmetyczny prezent
W sumie wypadło to przypadkiem, na zakupach w Biedrze, patrzę a tu znowu jakaś fajna oferta kosmetyczna no to dawaj, do koszyka
Olejek do kapieli afrodyzjak z Bielendy pachnie ślicznie i jest bardzo gęsty jak na olejek. W sumie ja nazwałabym go żelem
Regenerujące mleczko do ciała Be Beauty z syropem z klonu - chyba domyslacie się czego to jest podróbka balsam miałam już okazję wypróbowac i stwierdziłam, że jest super no i kupiłam pełnowymiarowe opakowanie.
Szampon Elseve Arginne Resist - do włosów zniszczonych czyli takie jak moje
Peeling enzymatyczny i meseczka z Lirene - na spróbę
Odżywka do rzęs Eveline - jeszcze nigdy nie miałam takiego produktu ale ostatnio rzęsiory mi trochę wypadaja więc z ciekawości kupiłam.

Ahhh, już nie mogę się doczekać aż dziś wrócę z wykładu i będę mogła wypróbować te nowości
Oczywiście nie mogę sobie pozwolić na długie wieczorne lenistwo bo w sobotę czeka mnie zaliczenie z durnej anatomii a jeszcze jutro na 8 do pracy...
  • awatar LeverDuSoleil: nie ma to jak zakupy na poprawę nastroju :)
  • awatar jestemBasia: mialam ten peeling enzywmatyczny ale juz nie pamietam czy byl szal cial po jego uzyciu :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
kurczę, jeszcze nigdy moje stopy nie były tak nawilżone a to za sprawą wykańczania kremów do twarzy, które na mojej buzi się nie sprawdziły.
Swoją drogą ten projekt denko to całkiem fajna sprawa - motywuje do pełnego zużycia kosmetyków a co za tym idzie nasze pieniążki nie idą do kosza

Styczniowe denko przez duże D ponieważ jest Duże

A na początek:
*peeling essentials - średni, to moje drugie opakowanie, które dała mi siostra bo jej się nie spodobał
*peeling czarna porzeczka - mmm super!
*mgiełka truskawka i biała czekolada - zapach fajny, ale bardzo słodki, szybko męczy więc nie używałam go dłużej niż 3 dni pod rząd
*mleczko malinowe - świetnie nawilża moją normalną skórę, wydajne, pięknie pachnie
*tonik phyto aktiv - nie mam cery naczynkowej ale kupiłam z myślą o czerownych plackach po tradziku, że niby może na nie podziała - nie podziałał, jako zwykły tonik też mi się nie spodobał bo zostawia na twarzy film i słabo oczyszcza
*krem hydro rivall de loop - kupiłam pod wpływem opini na wizażu, nie sprawdził się, dla mnie śmierdzi zielonym cifem i zostawia tłustą warstwę, zużyłam do stóp
*krem lirene wygładzająco-normalizujący - na początku był fajny, potem skóra się przyzywczaiła, zaczęłam kurację kwasami a ten krem ma tylko 6 miesięcy ważności więc nie zdążę go już dokończyć przed upływem tego terminu, zużyłam do stóp
*krem normalizująco-matujący - tragednia! u mnie spowodował wiele bolących, ropnych krost, zużyłąm do stóp
*Acne-derm - moje pierwsze opakowanie, jestem w trakcie dugiego, na początku był wysyp, teraz jest normalnie, efektów na razie brak więc czekam
*woda Incandessence Lumiere - zapach na zimę ok, ale szybko mi się znudził
*mydło pod prysznic Sopot Spa - chyba kiedyś było lepsze, ja ogólnie za nim nie przepadam ale dzielę jeszcze łazienkę z mamą i siostrą więc czasme nie mam nic do gadania jeśli chodzi o wybór czegoś do mycia
*płyn micelarny - fluid zmywał dobrze, tusz do rzęs nawet nie wodoodporny słabo, szczypał w oczy
*krem pod oczy pietruszkowy- nie robi nic, miał być bezzapachowy a śmierdzi pietruszką! zużyłam do rąk
*żel pod oczy essentials - również kiepski, po nałożeniu odczuwałam jakby rozgrzanie skóry, chyba krem pod oczy ma chłodzić nie rozgrzewać... zużyłam do stóp
*Benzacne - kupuję raz na jakiś czas, moja skóra szybko się przyzwyczaja do niego, ale ogólnie jako tako pomaga
*żel pod przysznic Taj Mahal - mój ulubiony wariant z całej serii Discovover! Pięknie pachnie, zapach długo utrzymuje się na skórze, dobrze myje, wydajny
*szampon z olejkiem marokańskim - taki sobie, miałam lepsze i gorsze, trochę plącze włosy podczas mycia, konieczna po nim była odżywka, choćby na same końcówki

Ok to by było na tyle z mojego denka

Jeśli pamiętacie mój niedawny wpism, w którym żaliłam się że styczeń jest dla mnie okropny to teraz nadeszła chyba chwila rekompensaty Otóż w tym tygodniu doznałam pare fajnych rzeczy i wreszcie znalazłam pracę! Po półtora rocznych poszukiwaniach wreszce jest Może nie jakaś super fucha ale ważne, że jest

Całuję Was wszystkie i dobranoc
 

 
Buuu minęły już ferie...
Matko ale ten czas czybko leci.
A ja nie zdążyłam jeszcze zrobić paru zaplanowanych rzeczy...

No, ale jak wiadomo kobieta bardzo łatwo może sobie poprawić humor - oczywiście zakupami
Kosmetycznie - na biało
Balsam Yves Rocher - miałam wersję malinową (o niej już niedługo w denku) i bardzo polubiłam. Wersja z owsem urzekła mnie zapachem.
Woda toaletowa White Tea - podróba Elizabeth Arden ale nie wiem jakiego wariantu
Masło do ciała kozie mleko - mmm, uwielbiam ten zapach! Miałam już z tej serii krem do twarzy i mleczko. Teraz zamierzam przetestować krem pod oczy i właśnie to masełko.
I kolejna część zakupów - ubrania z SH
Dwa sweterki - turkusowy z rękawem 3/4 i morelowy <3
Do tego jeszcze doszły 2 pary legginsów - granatowe i czarne
Plus bawełniana torba z słodkim nadrukiem np. na zakupy

A tak w ogóle to przez ferie postanowiłam "oczyścić" się trochę od środka i w tym celu zaczęłam pić pokrzywę. Efekt jest taki, że po tygodniu wyglądam jak muchomor mam czerowne cętki na brzuchu, udach i częsciowo przedramionach.
A jutro zajęcia z masażu... świetnie

Żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce.
  • awatar nowoUK: @Sunchild: O nie :( to pij wapno i dużo wody mineralnej.
  • awatar Sunchild: @nowoUK: reakcja alergiczna :(
  • awatar nowoUK: Zakupki świetne! a z tą pokrzywą to reakcja alergiczna czy oczyszczanie się organizmu?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zostałam otagowana przez: caroolajna.pinger.pl
a więc odpowiem na 11 pytań

Zasady konkursu:
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań.

PYTANIA KÓRE OTRZYMAŁAM
1. Kiedy masz urodziny
17 sierpnia

2. Lato czy zima?
Lato

3. Twoje hobby?
Ksiązki, muzyka

4. Ulubione danie
Bardzo lubię zupy

5. Masz zwierzątko?
Obecnie nie, ale miałam 2 koty

6. Ile masz wzrostu?
173cm

7. Kolor oczu
Niebieski

8. Z jakiego województwa jesteś?
Wielkopolskie

9. Ulubiona książka?
"Cygańska Madonna", "Kolory tamtego lata",
wszystkie ksiązki M.Musierowicz

10. Masz chłopaka?
Chłopaka juz nie teraz jest on narzeczonym

11. Twoja ulubiona marka ubrań?
Nie mam konkretnej ulubionej marki, ale lubię
ciuchy i dodatki z Atmosphere

**A oto pytania dla otagowanych przeze mnie osób**
1. Jaki jest Twój znak zodiaku?
2. Twój ulubiony dzień tygodnia, to?
3. Ulubiona pora roku, to?
4. Twój ulubiony kolor, to?
5. Twój ulubiony ciuch/dodatek, to?
6. Bez jakiego kosmetyku nie możesz się obejść?
7. Ile masz lat?
8. Wanna czy prysznic?
9. Ulubiony fim?
10. Najgorszy film jaki widziałaś w życiu, to?
11. Najlepszy komplement, jaki usłyszałaś w życiu,
to?
 

 
1
2
3
4
5
6
7
8
9

O ja pie*dolę... Miał być czas wolny żeby się zająć sobą, projektami, egzaminem a tymczasem ciągle gdzieś jeżdżę, coś wybieram, projektuje, zestawiam, wymyślam, obliczam, szukam. Ehh...
A żeby jeszcze to szło w miłej atmosferze. A gdzie tam! Mój stary nawet przy obcych ludziach potrafi mnie nieźle opierdolić, choć najmłodsza nie jestem... już mam tego dosyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jako, że Studium Medyczne w którym się uczę jest szkoła policealną, obowiązują mnie 2 tygodniowe ferie Spisałam sobie na kartce co zamierzam zrobić i wydawało mi się że zajmie mi to góra 3 dni, a wychodzi na to że pierwszy tydzien ferii juz minął a ja jestem troche w tyle
Do planów feriowych zalicza się duży projekt denko, czyli zużywam masowo wszystkie zapomniane kosmetyki oraz porządki w szafie. Jestem zła bo chyba porządkując szafe z ciuchami przed świętami wyrzuciłam fajny obszerny sweter na który nie miałam za bardzo pomysłu... A teraz kurde pomysł mam a swetra już nie

Inspiracje
1
2
3
4
5
6
7
8
9
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jeżeli cały rok 2013 ma być taki jak styczeń, to ja dziękuję bardzo
Nowy rok i nowe problemy...
SAME problemy...
Z deszczu pod rynnę.
Żadnych perspektyw na życie.
Nic tylko sobie wykopać dół i czekać...

Nie ma to jak na poprawę humoru uzupełnić garderobę (czyt. kupic se majty i 5 par skarpetek)
I iść do Rossmana po pędzel do nakładania cieni za 6,99 a kupić zestaw 4 aplikatorów za 7,49 i nowy pilniczek

PRZEJE*ANE
 

 
1
2
3
4
5
6
7

+ bonus na wesoły weekand
 

 
Dziś mała partyjka nowości kosmetyczno-higienicznych i cos czego jeszcze nie było... a przynajmniej ja tego nie doświadczyłam.

Do dzisiejszych zakupów należą:
*szampon do włosów Natei - kupiony w celu uzupełnienia zapasów gdyż poprzedni z Avonu już ledwo zipie Co prawda ja nie mam włosów farbowanych, ale spodobał mi się jego zapach więc wzięłam
*szczotka do masażu - kupiona w związku z moim noworocznym postanowieniem, mianowicie takim, iż w ferie zimowe zamierzam się ostro za siebie wziąc tj. ćwiczyć, antycellulitowo się masowować i wgl
*krem do twarzy matujący Eveline Fresh & Soft - nadal szukam idealnego kremu dla siebie, taki co by nie przesuszał ale też nie przetłuszczał i nie zapychał, w tej kwestii niestety trzeba próbować na sobie, bo to jest dobre dla innych niekoniecznie dla mnie również.

A teraz pora na cos co mnie dziś ZASZOKOWAŁO
Wiecie, nie żebym się chwaliła, że kupiłam sobie podpaski, ale muszę Wam to pokazać.
A więc do zakupów higienicznych należy karton chusteczek i paczka podpasek naturella
Cały Myk polega na tym, że opakowanie z popdaskami jest otwarte, a raczej chamsko zrobiono w nim dziurę
kupując je w biedronce nawet tego nie zauważyłam, dopiero w domu wypakowjąc zakupy TŻ mówi do mnie: "tej, to jest otwarte". Ha! A co jest w tym wszystkim najlepsze? Że w opakowaniu brakuje 1 sztuki. Sama nie wiem co o tym myślec bo nie możliwe aby gdzieś wypadła. Więc co? Ktoś otworzył sobie opakowanie PODPASEK w SKLEPIE i jedną sztukę po prostu UKRADŁ.
Jednym słowem - żenada...
  • awatar wue: ludzie są dziwni ;D
  • awatar LeverDuSoleil: hahaha ale mnie ubawiła ta historia z podpaskami :D ale tak czy siak no to jest masakra, ale bym się wkurzyła, jakbym dopiero w domu odkryła, że ktoś naruszył opakowanie :/
  • awatar jestemBasia: tez kiedys kupilam takie opakowanie podpasek bez jednej :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Troszkę spóźniony wpis ale jest
Zacznijmy od przyjemniejszych rzeczy czyli ulubieńców:
* szampon do włosów zniszczonych Hair X - wydajny, dobrze myje, nie plącze włosów, nie obciąża i co najważniejsze - w trakcie używania nie traciłam tyle włosów co zawsze i faktycznie wyglądały bardziej zdrowo, nie puszyły się (nawet bez użycia odżywki)
* lakier do paznokci Miss Sporty ET Voila French Manicure - bardzo lubię za delikatny i mleczny kolor i za to że nie schnie w buteleczce tak szybko jak inne lakiery do paznokci
* olejek do masażu Alterra - świetny, do ciała do włosów, do masażu, a zapach? mmm
* tusz do rzęs Oriflame Beauty Revelation - pierwszy który podkręcił moje proste rzęsiory bez użycia zalotki
* pomadko - błyszczyk Celia - również świetny kosmetyk, daje kolor i blask a przy tym się nie klei i ma solidne opakowanie, posiadam 2 kolory 602 i 606
* Maybelline affinitone - lubię mimo wodnistej konsystencji za to, że nawet dobrze kryje, nie zapycha, nie tworzy efektu maski,
* mleczko do ciała malinowe Yves Rocher - kolejny zachwyt nad zapachem i nad działaniem! Mleczko świetnie nawilża skórę a przy tym nie lepi się, nie zostawia tłustej powłoczki
* tusz do rzęs Eveline Volumix Fiberlast - drugi który podkręcił mi rzęsiory bez zalotki, bez sklejania, grudek itp
* tonik ogórkowy Ziaja - bardzo dobrze tonizuje, odświeża moją mieszaną cerę, delikatnie rozjaśnia
* peelingi myjące Joanna Naturia - miałam wszystkie warianty najbardziej lubię truskawkę, porzeczkę i kiwi, świetnie peelingują, nie podrażniają, są wydajne, tanie i ślicznie pachną
* maseczka oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu - kolejny komsetyk który urzekł mnie zapachem, działanie też ma dobre, fajnie oczyszcza, nie podrażnia
* wygładzający peeling do twarzy Swedish Spa - na początku go nie lubiłam a potem stał się najkochańszym peelingiem świetnie oczyszcza, a ma tak małe drobinki że wcale się tego po nim nie spodziewałam, jest wydajny, dobrze ściera i nie szarpie twarzy

A teraz czas na mniej przyjemne produkty:
* lakiery do paznokci Avon - miałam kolory: modern mauve, rose amour i perfectly flesh, żaden nie był taki jak w katalogu, bardzo słabo trzymały się na paznokciach
* tonik do twarzy Soraya Care Control - spowodował u mnie wysyp, pozostawiał klejącą warstewkę na buzi
* krem na przebarwienia Optimals Even Out - nic nie zrobił z przebarwieniami ani tymi starymi ani świeżymi
* maseczka Mus Brzoskwiniowy - paskudna! konsystencja straszna, spływała z twarzy, buzia po niej się strasznie świeciła i wyglądała na zanieczyszczoną
* podkład rożświetlający Kobo - była już jego recenzja na blogu, słabo kryje, ciemnieje na twarzy, efekt tłustej świecącej cery murowany
* podkład Very Me Smoothie - kolejne dziadostwo, nie kryje, spływa z twarzy, śmierdzi, kolor porcelain na twarzy wyglądał jak mąka
* krem rumiankowy Ziaja - zapycha pory, powodował u mnie wysyp chrost, ciężki i tłustawy
* wygładzający żelo do twarzy z minerałami z Morza Martwego Planet Spa - nic nie wygładził, buzia po posmarowaniu się nim szczypała, trochę nawet pogarszał jej stn
* krem pod oczy pietruszkowy Ziaja - nie robi nic, może ciut nawilża...

Ok to by było na tyle Oczywiście w ubiegłym roku używałam większej ilości kosmetyków jednak tylko te tutaj wymienione zasługują według mnie na pochwałę i naganę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ahhh, jak to miło się złożyło Wraz z odejściem starego roku "odeszły" niektóre "stare" kosmetyki, w związku z czym wraz z nadejściem nowego roku przyszedł czas na nowe

W grudniowym denku znalazły się:
* Peeling Essentials z Oriflame - dobrze ściera ale trzeba uważać gdyż nie nadaje się do zbyt czestego użytku (za mocno drapie i trochę nawet szarpie)
* Żel peelingujący body theraphy Marion - o zapachy białej czekolady i pomarańczy, dość rzadki ale w końcu to żel, drobinki duże, ładnie pachnie lecz mimo wszystko wolę peelingi z Joanny
* Tusz podkręcający do rzęs Editt - nieudana podórba Maybelline, cudów nie robi, na początku nie umiałam sie nim obsłużyć, później jakoś go zmęczyłam
* Woda perfumowana Playboy VIP - perfumy wygrałam w konkursie smsowym, zapach średnio mi się spodobał, dla mnie jest dośc ciężki, na szczęście trwałość nie powala i na morozy jakoś się nadał
* Nivea Long Repair szampon+odżywka (próbki) - szamponu nie kupiłabym w pełnowymiarowej wersji, odżywkę natomiast kupiłam, zobaczymy po dłuższym zastosowaniu jak sie sprawdzi
* Krem Ziajka do pielęgnacji dzieci i niemowląt Ziaja - kupiłam na szybko ponieważ miałam straszny problem z bardzo szorstką i piekącą skórą dłoni i nawet maść z witaminą A nie pomagała, tym kremem smarowałam dłonie na noc i zakładałam rękawiczki - pomógł
* Hydro Creme do skóry wrażliwej Synergen - jego recenzję zamieściłam już wcześniej na blogu, do twarzy się nie sprawdził, zużyłam go do rąk i stóp
* Odżywka do włosów dodająca objęstości malina i hibiskus Avon - swojego głównego zadania nie spełnia mi objętości nie dodała jednak włoski po niej są miekkie, sypkie, łatwiej się rozczesują i ślicznie pachną co ważne - nie obciąża
* preparat do oczyszczania twarzy Optimals Oriflame - dobrze myje, nie wielka ilość dobrze się pieni, radził sobie nawet z tuszem do rzęs (niewodoodpornym)
* tonik cera tłusta i mieszana Lirene - hmmm, jednak wolę toniki z Ziai ten nie był w sumie zły ale ostetnie 1/3 opakowania oddałam siostrze
* dezodorant do ciała Elvie Oriflame - latem używałam perfum Elvie, dezodorant został nie zużyty do końca i teraz go "wykończyłam", nuta zapachowa ładna jednak o wiele lepsza na wiosnę/lato

A teraz czas na prezentacje nowości:
* Żel pod prysznic z olejkiem Isana melon i gruszka
* Krem pod oczy Kozie Mleko z Ziai
* Dezodorant perfumowany Playboy it Rock
* Morelowy peeling oczyszczający Soraya
+ czytadło

Szykuje mi sie jeszcze wpis z ulubieńcami i bublami ubiegłego już roku.

Czy Wam też nie chce się po świętach i nowym roku wracać do szkoły/pracy i związanych z tym obowiązków? Mnie nie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Czy można kupić 3 fajne rzeczy za 50zł? Można
Wczoraj wybrałam się z siostrą do galerii z zawrotną kwotą w portfelu i bonem rabatowym na 20zł do Orsaya. Myslałam, że wrócę do domu z niczym a tu proszę
Do łupów należą:
*casualowa koszulka z nadrukiem Reserved (29,99zł)
*krótki szary kardigan z Orsay (30zł - 20zł z bonu więc dałam za niego 10PLN )
*branosoletka Cropp (9,99zł)
Muszę więc przyznać, że zakupy mi się udały.

A dziś? Dzis też były zakupy ale kosmetyczne (o tym później). Poza tym jest sylwester i wgl a mnie sie zebrało na przemyslenia... I to niezbyt przyjemne przemyślenia w związku z czym musze przeprowadzić z TŻ trudną rozmowę

Szczęśliwego Nowego Roku laski !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś wpis trochę z innej beczki niż zwykle.
Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym czym producenci faszerują kosmetyki, których używamy?
Ja w sumie nigdy nie zwracałam na to wiekszej uwagi - wybieram jedynie dla siebie kremy do twarzy bez parafiny, silikonu i aloesu, gdyz wiem że te składniki mi bardzo szkodzą. Nigdy natomiast nie zastanawiałam się nad innymi składnikami np. BENZOPHENONE. Wczoraj szukałam na blogach rezencji kremu Avon Anew Aqua Youth
Na jednym znich znalazłam informację iż krem ten zawiera BENZOPHENONE i ostrzeżenie blogowiczki przedy tym właśnie składnikiem. Postanowiłam więc sama zasięgnąc informacji na ten temat i oto co znalazłam:
BENZOPHENONE-3
Nazwa chemiczna: 2-hydroksy-4-metoksy benzofenon
Nazwa zwyczajowa: Benzofenon-3
Opis
Filtr UV, organiczny związek chemiczny z grupy ketonów.
Działanie kosmetyczne
Filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego.
Funkcja w kosmetyku
Absorbuje promieniowanie UV, dzięki czemu chroni kosmetyk przed pogarszaniem się jego jakości pod wpływem światła.
Regulacje prawne
Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji promieniochronnych dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym kosmetyku to 10%.
Bezpieczeństwo
W celu bezpieczeństwa na opakowaniu kosmetyku wymagane jest ostrzeżenie: "Zawiera benzofenon-3". Niewymagane:
• jeżeli stężenie wynosi 0,5% lub mniej,
• gdy filtr jest stosowany tylko w celu zabezpieczenia produktu.

BENZOPHENONE-4
Nazwa chemiczna: kwas 2-hydroksy-4-metoksybenzofenono-5-sulfonowy i jego sól sodowa
Nazwa zwyczajowa: Sulisobenzone
Opis
Działanie kosmetyczne
Filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego.
Funkcja w kosmetyku
Absorbuje promieniowanie UV, dzięki czemu chroni kosmetyk przed pogarszaniem się jego jakości pod wpływem światła.
Regulacje prawne
Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji promieniochronnych dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego maksymalne dopuszczalne stężenie to 5% (w przeliczeniu na kwas).
Substancja alergizująca.
Podejrzewana jest o działanie podobne jak żeński hormon estrogen.
Udowodnione jest naukowo, że chemiczne filtry UV znajdują się w ludzkim mleku matki i w rybach.

Kobieta w ciąży lub matka karmiąca przekazuje dalej do organizmu swojego dziecka substancje szkodliwe, co może mieć wpływ na jego rozwój umysłowy i zachowanie.
Niski poziom inteligencji i problemy z czytaniem spotkano u dzieci, których matki w czasie ciąży były narażone na dużą koncentrację PCB (polichlorowane bifenyle).
Naukowcy są również zatroskani tym, że okres dojrzewania młodzieży występuje coraz wcześniej. I tak np. u dziewcząt z Puerto Rico , które miały kontakt z dużymi ilościami ftalatów, już w wieku 8 lat rozwijają się piersi i bardzo wcześnie występuje u nich pierwsza menstruacja.
Substancje, które, w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, wykazały, że już niewielkie ich ilości w kosmetykach powodują działanie hormonalne: 4-Methylbenzylidencamphor (4 MBC), 3-Benzylidencamphor (3 BC), Octyl-Methoxycinnamate (OCM), Benzophenone-3 (Oxybenzon), Homosalate (Homomenthylsalicylat – HMS), Octyl-Dimethyl-Para-Amino-Benzoic-Acid (OD-PABA).
Ponadto dwie z tych substancji (OMC, 4MBC) wykazały wpływ na ksztaltowanie i rozwój hormonu tarczycy i tym samym ograniczały funkcjonowanie tegoż organu.
Jednakże jeszcze nie do końca wiadomo jakie skutki ma na zdrowie człowieka stosowanie preparatów zawierających te substancje.
Naukowcy zajmujący się tymi badaniami jednak przestrzegają kobiety, które chcą mieć dzieci, są w ciąży lub karmią piersią, aby nie stosowały długotrwale balsamów, kremów lub spreyów, które zawierają syntetyczne filtry UV.
Są one również najczęstszym powodem fotoalergicznej egzemy kontaktowej.
Chemiczna reakcja promieni UV z chemicznymi substancjami znajdującymi się na ciele powoduje, że delikatna skóra reaguje zaczerwienieniem, powstawaniem bąbelków lub nawet pęcherzów.

Skojarzyłam, że jakiś czas temu moja siostra dostała na urodziny inny krem nawilżający z avon
i nie chciała go uzywać właśnie ze względu na ten składnik...
Więc w sumie zaczęłam się zastanawiać czy warto kupować ten krem Anew. Wieczorem uszykowałam sobie nowe perfumy których teraz będę używać i tak z głupia franc przeczytałam co jest na kartoniku napisane : "zawiera BENZOPHENONE-3"
Myślałam, że ten składnik zawierają tylko kremy a tu prosze mają go te oto perfumy
jak widac jest to kolejny produkt z Avonu z tym składnikiem. Czyzby więc Avon faszerował swoje produkty takimi świństwami? Oczywiście nie odpowiadam jednoznacznie, że tak ponieważ nie szukałam tego składnika w kosmetykach innych firm. Trafiło na Avon bo tak się po prostu złożyło - czysty przypadek.

A Wy co sądzicie o szpikowaniu kremów i innych takimi świństwami. Rozumiem, że aby kosmetyki się nie psuły trzeba je jakoś naładować konserwantami itp. ale z powyższych informacji wynika iż produkty z zawartą informacją zawiera BENZOPHENONE, mają w sobie większą ilość tego składnika niż dopuszczalna norma...

PS. proszę nie traktujcie tego artykułu jako anty reklamę Avonu. Ja osobiście od czasu do czasu coś os nich zamawiam i niektóre rzeczy na prawde lubię. Przytoczyłam kosmetyki z tej firmy jako przykład i przez czysty przypadek.
  • awatar nowoUK: Bardzo ciekawy wpis, do tej pory nie zwracałam uwagi na ten składnik ale pamiętam, że kosmetyki pielęgnacyjne z Avonu nigdy mi nie służyły.
  • awatar Raissa: kosmetyki pięlegnacyjne z avonu to niestety syf nafaszerowany świnstwami a najgorsze jest to że teraz coraz więcej kremów ma okropny skład
  • awatar mmalutka: świetny blog. :) zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Poświąteczny powrót do żywych
U mnie co prawda odwilż ale w Rosji ludzie zamarzają na smierć. 3majcie się więc ciepło!
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10